kanał informacyjny dla slowa witamin
Historia z cytryną skłoniła mnie do refleksji nad tym, na ile już teraz zostałam sterroryzowana przez tego 8-centymetrowego człowieka.
Każdą czynność poprzedza niezależna ode mnie myśl "stop-dziecko", w związku z czym nie zbiegam po schodach, nie stoję przy mikrofalówce, kiedy jest włączona, ani nie podnoszę ciężkich rzeczy. Łykam witaminy (z DHA, żeby było mądre), dodatkowo magnez, żelazo, kwas foliowy. Nie palę, nie piję alkoholu, kawy, czarnej herbaty. Zdrowiej się odżywiam i wychodzę się dotlenić, nawet, jesli marzę tylko o tym, żeby nie wyłazić z łóżka. Ulubioną Colę zamieniłam na świeżo wyciskane soki, a w strachu przed groźną listerią zrezygnowałam z równie ulubionych serów pleśniowych i wędzonych ryb. Unikam perfumowanych kosmetyków, a wieczorną rozrywkę- długą kąpiel, zamieniłam na szybki prysznic.
Co ciekawe, nawet nie wiem, kiedy zaszły te wszystkie zmiany. Co więcej, jakby się nie starać, to i tak pozostaje strach, żeby mu nieświadomie nie zrobić krzywdy. Nie wszystko zależy ode mnie- mogę przecież zachorować, mieć wypadek albo spaść ze schodów. Tfu, tfu.
Pewnie za kilkadziesiąt lat będzie można obserwować cały proces zarodek-dziecko, rozgrywający się za szybą, w sztucznej macicy-inkubatorze. Dziecko będzie miało optymalne, super-bezpieczne warunki rozwoju. Lekarze będą czuwać nad jego przebiegiem, w porę wykrywając wszelkie nieprawidłowości, a po dziewięciu miesiącach oddadzą w pełni ukształtowane, zdrowe niemowlę w ręce dumnych rodziców. Żadnych poronień, komplikacji, zagrożonych ciąż, dzieci narażonych na niewłaściwy tryb życia swoich matek, porodów. Bezpiecznie i sterylnie.
Naturalne ciąże będą wtedy zaliczane do sportów ekstremalnych.
Autor(ka) wpisu:



Wszelkie prawa do prezentowanych w serwisie treści należą do ich autorów.
solennitetssalene | klasa 3 | eminem | wiadomosci | domki campingowe | topno | internet | agencja ochrony warszawa | polska | malzenstwa | wierszyki sms | avol | pragnienia | dvr | collaveramque